Miodek

Imię: MIODEK
Numer rejestru: 40/2017
Szacowana data urodzenia: 2012 rok
W schronisku od: 08.2013
Wielkość: bardzo duży

Włóczącego się po ogródkach działkowych Miodka odtransportowano do schroniska - bardzo wychudzonego, zabiedzonego i mocno zaniedbanego.
Tuż po schroniskowej kwarantannie pies ciężko zachorował na nosówkę. Dzięki opiece wolontariuszki, która w trakcie leczenia zabrała go ze schroniska do domu, udało się psiaka uratować i przeżył. Po nosówce pozostała mu jednak neurologiczna zmiana w postaci tiku (drgania prawej strony ciała - czasem łapa, czasem ucho). W normalnym funkcjonowaniu ten tik Miodkowi zupełnie nie przeszkadza, nie jest uciążliwy, nic go nie boli - jest zupełnie zdrowym psem, któremu po przebytej chorobie pozostała tego rodzaju pamiątka.
Miodek to duży, młody pies, przyjacielski, radosny, chętny do zabawy, jednak dość niesforny – potrafi szczypać i łapać za łydki. Ma też zakodowane w głowie, żeby bronić opiekuna, stąd zdarzały się przypadki, że bywał agresywny w stosunku do innych psów, kotów a i ludziom też potrafił pokazać zęby. Nie nadaje się do domu z dziećmi. Bardzo przydałaby mu się przestrzeń, dom z dużym ogrodem albo wybieg. Swoimi gabarytami wzbudza respekt - mógłby się odnaleźć jako pies stróżujący (dopóki nikt się nie zorientuje jaka z niego ciapa). Przyszły właściciel Miodka będzie musiał stanowczo wyznaczyć psu granice, pokazać co wolno a czego nie, jak zachowuje się porządny pies, a jak nie powinien. Miodek nie może być również psem jednego właściciela - traktuje go wtedy jak swoją własność i nie pozwala nikomu się zbliżyć. Nad ułożeniem i wychowaniem psa powinni więc pracować wszyscy domownicy a praca ta wymagała będzie wiedzy i doświadczenia.
Tymczasem Miodek ciągle tkwi w schronisku, na dużym wybiegu. Tu socjalizowały go i ułożyły inne psy, dobrze się z nimi rozumie. Na spacerach z wolontariuszami jest grzeczny, posłuszny, spokojny.
Ludzie odwiedzający schronisko od razu zwracają uwagę na przepięknego, dużego Miodka, majestatycznie leżącego wśród drzew. Pies jest piękny - niestety, nikt go nie chce... Zarówno tik, będący pozostałością po chorobie, jak również krnąbrny, nieukształtowany charakter psiaka odstraszają ludzi poszukujących psa dla siebie. W dobrych, fachowych rękach Miodek mógłby stać się wartościowym, porządnym psem, towarzyszącym człowiekowi.