Szaruś

Imię: SZARUŚ
Nr rejestru 95/2017
W schronisku od: 06/01/2016
Szacowana data urodzenia: 2004 rok
Wielkość: duży

Nie wiadomo ile czasu ten pies przebywał na odkrytym terenie bez budy, wiadomo jednak, że z tego powodu jest zahartowany do ekstremalnych warunków pogodowych. Na pewno musiał być bardzo zaradny.  Przyzwyczajony jest do swobodnych, niczym nieskrępowanych wędrówek.  

Na każdą możliwość wyjścia reaguje spontanicznie – jest bardzo ożywiony i autentycznie cieszy się.

Z obserwacji wynika, że porusza się spokojnie, najczęściej człapie – w tym tempie może pokonywać nawet spore odległości; chwilami kłusuje (ale tylko „w porywach”).  Do niedawna obawiał się i nie wchodził do otwartych wód (chyba miał jakiś uraz). Obecnie to już przeszłość.

Niedowidzi i niedosłyszy, czasem zdarza mu się z lekka potknąć, lecz w żaden sposób nie jest przez to niepełnosprawny.  Nieomylnie prowadzi go węch – absolutny król zmysłów.

Mimo dosyć pokaźnej postury, jest bardzo spokojny i nadzwyczaj spolegliwy.  Jego charakter można określić w dwóch słowach: „Łagodny olbrzym”.  Ma bardzo przyjacielski (choć nie pozbawiony pewnej dozy obojętności) stosunek do ludzi.  W relacjach z innymi psami wykazuje stoicki spokój i dystans, nawet gdy te jazgoczą na niego.

            Dla kogo ten pies?

Szaruś nie jest łasy na pieszczoty czy zabawy, „nie czuje tego”. Nie jest skoczny ani stróżujący. On takich rzeczy nie potrafi, nie był do nich przysposobiony.  Jednak lgnie do człowieka i pragnie jego towarzystwa. Więc to taki kompan do stałego obcowania, a co pewien czas do dłuższych wędrówek, gdzie razem spacerując, można sobie spokojnie pomilczeć.

             Wskazania adopcyjne.

Chyba dobrze by się czuł mając do swojej dyspozycji jakąś sporą działkę, którą mógłby na bieżąco doglądać.  A na działce buda odpowiedniej wielkości z suchą słomą wewnątrz. Ta buda pewnością mu się należy, bo on przedtem nie miał swojego domku (żył „pod chmurką”).  Z tego właśnie względu nie może przebywać w ciepłym i ciasnym mieszkaniu w bloku – to byłoby dla niego zabójcze!  Poza tym bardzo wskazane są spacery, to przedłużenie jego zwyczajów - echo samotniczych wędrówek. On je uwielbia, to do nich wciąż będzie tęsknił! 

Nie należy jednak zrażać się tak wygórowanymi życzeniami. 

Nagrodą będzie obecność  JEGO !